Kapelusz opowieści – grupa autorów/ grupa ilustratorów

„Kapelusz opowieści” to zbiór tekstów, napisanych przez różnych autorów. Dodam też, że ta książka to prawdziwa radość dla oka, ponieważ każdy z tekstów został zilustrowany przez innego artystę. Książka zachęca do zapoznania gatunków literackich – inna forma, inna rola narratora, inne środki stylistyczne. Kiedy moje dzieci był małe, dużo im czytaliśmy i w gruncie rzeczy zawsze głównie koncentrowaliśmy się na fabule i bohaterach. Tymczasem „Kapelusz” zachęca do szukania cech charakterystycznych. Bo inaczej rzecz ma się z baśnią, reportażem, dziennikiem, tekstem o przygodzie, kryminałem czy z powieścią fantasy. Każdy tekst ma krótkie teoretyczne wprowadzenie odnośnie danego gatunku literackiego. Sama książka jest wielką niespodzianką, świeżym spojrzeniem na literaturę dziecięcą. Do głosu dochodzą współcześni autorzy, którzy nie boją się sięgać po baśń czy fantasy. Wiele rzeczy mnie tutaj zaskoczyło: jak choćby tekst Pawła Beręsewicza „Pan od angielskiego”. Po przeczytaniu tego tekstu żaden dąb nie będzie już zwykłym dębem a może i baczniej będziemy przyglądać się nauczycielom od angielskiego.

Dzieci poznają baśń dzięki królestwu Świętego Spokoju, w którym przestrzegane są zasady i panuje ustalony od dawna porządek. Jednak kiedyś nadchodzi noc, po której nic nie będzie już takie samo, jak dawniej. W każdym razie święty spokój króla Miłosława legnie w gruzach i stanie się za to za sprawą małego chłopca. Ewa Nowak jest autorką tekstów o zwierzętach. Nie zdziwiło mnie to, że bohaterką jej reportażu jest pies o imieniu Karuzela. Mały Antek dzięki dziwnemu zbiegowi okoliczności staje się uczestnikiem pewnej akcji ratunkowej. Jak udzielono pomocy Karuzeli dryfującej na krze? To tekst, który wywołuje gęsią skórkę.

Justyna Bednarek tymczasem prezentuje dziennik zakręconego ojca – archeologa, któremu nawet kalesony wystają spod spodni. Ale tak to już jest, gdy mama musi nagle wyjechać. Dużo się dzieje, naukowiec daje sobie radę, jak tylko może – wspomnę tylko pożarte przez psa Fafika „Dzieje Herodota”, wybryki syna w szkole. Oj Franki, to są ancymonki. A wszystko dokładnie opisane w dzienniku.

Książka naprawdę ładnie wydana, mnóstwo ilustracji, duże litery i szeroka interlinia zachęcają do samodzielnego czytania.

Wiek 5+

Wydawnictwo HarperCollins

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s