Kosmos – Marcello D’angelo

Trudno pisać o tej książce. Trzeba ją zobaczyć. Składa się z dziesiątek pięknych zdjęć przedstawiających Kosmos. Zapiera dech w piersiach piękno tego, co nad naszymi głowami, co niesamowicie daleko. Sfotografowane dzięki postępowi techniki, uporowi ludzkiemu. Moi synowie w ostatnie dni śledzili serię Hippocampusa Byli sobie podróżnicy. Gdzieś wśród różnych zajęć domowych docierały do mnie historie poszczególnych ludzi, którzy mieli marzenia i odkrywali dalekie lądy. Kiedy głód wiedzy tu, na Ziemi, został nasycony, podróżnicy i naukowcy spojrzeli w niebo. Naszym przodkom – uparciuchom – podróżnikom pewnie trudno byłoby uwierzyć w to, co ludzie osiągnęli w ostatnich dziesiątkach lat. I choć te zdjęcia przybliżają Kosmos, pozostaje jednak nadal wiele niewiadomych, znaków zapytania, na które być może nigdy nie otrzymamy odpowiedzi.

Niebo fascynuje. Mogłam się o tym przekonać w ostatni piątek, kiedy to tłumnie ze znajomymi oglądaliśmy zaćmienie (częściowe) słońca. Jeśli lubicie patrzeć do góry – ta książka na pewno się Wam spodoba. Dotyka różnych tematów – przestrzeni kosmicznej, Układu Słonecznego, naszej Ziemi, lotów na księżyc i wypraw na Marsa, mniej nagłaśnianych, ale na pewno ważnych, wypraw na orbitę, startów satelitów i sond. Mimo tego że dominują tu fotografie, swoje miejsce ma również i tekst, w którym znajdziecie informacje o różnych ciałach niebieskich, lotach w przestrzeń kosmiczną, pracy kosmonautów, urządzeniach, dzięki którym jest możliwe wykonanie takich wyraźnych zdjęć.

Nadal robią wrażenie zdjęcia z pierwszej wyprawy na Księżyc: ślad ludzkiej stopy, zwierzęta jako króliki doświadczalne, dalej: zdjęcia Ziemi wykonane z Kosmosu: mieszanina barw, dziwaczny misz – masz, który na pierwszy rzut oka trudno określić jako wyspę na Oceanie Indyjskim czy jezior Nasera w Egipcie. Planety na wyciągnięcie ręki – z bliska i daleka, ich kolory, struktura przypominająca różne materiały, plątanina kropek i kresek; Słońce – wybuchy na nim, pole magnetyczne, pętle gazu przypominające subtelne wijące się długie kokardy. W końcu astronauci w przestrzeni kosmicznej – podczas spacerów i napraw. Aż trudno uwierzyć, że takie coś dzieje się naprawdę.

Książka spodoba się i małym i dużym, żądnym wiedzy, sensacji, uwielbiającym ciekawostki i konkretne informacje. Książka grubaśna, wagi słusznej. Razem blisko 500 zdjęć – bardzo dobrej jakości, kolorowych i czarno – białych. Książka jest przeznaczona dla czytelnika dorosłego, jednak można „czytać” ją z młodszymi dziećmi – oglądając zdjęcia i przekazując im wiedzę prostym językiem.

Wydawnictwo Olesiejuk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s