Mistrz. Spotkanie z Witoldem Lutosławskim – Anna Czerwińska – Rydel, Paweł Rydel/ il. Acapulco Studio

Autorkę określiłabym – z dużą dozą sympatii – naczelną biografką kraju. Wprawdzie od czasu do czasu pojawiają się książki o znanych postaciach, ale nikt inny spośród polskich autorów dla dzieci nie ma na swoim koncie aż tylu tytułów w tej dziedzinie co Anna Czerwińska-Rydel. Farenheit, Schopenhauer, Korczak, Chopin, Czochralski, Tuwim, Heweliusz, Skłodowska-Curie, a ostatnio Wieniawski, Fredro, Makuszyński, Lutosławski i Wedlowie.

Każda biografia z długiej listy tytułów to zarazem inny pomysł na przedstawienie głównego bohatera. W książce o Lutosławskim autorzy udzielają głosu uczennicy Ani, która przy okazji klasowego wyjścia do filharmonii, ma przeprowadzić wywiad z mistrzem. Mała Ania to nie kto inny jak sama Anna Czerwińska-Rydel, która w przyszłości napisze pracę magisterską o aleatoryzmie kontrolowanym w utworach Mistrza. Z jednej strony to książka bardzo osobista, z drugiej udana próba wytłumaczenia dzieciom, jak powstaje współczesna muzyka i czym różni się ona od uporządkowanych i miłych dla ucha utworów Bacha czy Chopina. Podobnie jak w innych książkach Czerwińska-Rydel pokazuje swoich niezwykłych bohaterów jako zwykłych ludzi z pasją, którzy poświęcili swoje życie na realizację marzeń. Ale robi to bez zbędnych wielkich słów, huku, sensacji.

W przypadku Lutosławskiego koncentruje się na jego twórczości i tym, co związane z muzyką. Zabrakło mi tutaj informacji na temat życia prywatnego. Moja uwaga wynika oczywiście z porównania z innymi tytułami. W większości z nich autorzy poświęcili dużo miejsca właśnie tej tematyce. Tutaj, jeśli takową podejmują, i tak wszystko kręci się wokół nut i dźwięków. Rodzina Mistrza była zakochana w muzyce – ten grał, tamten śpiewał. Jeśli ktoś przebywał w takim środowisku, od samego początku był skazany na muzykę.

W książce o Lutosławskim ilustracje przypominają abstrakcyjne obrazy, są jakby w ruchu, jak rozedrgane dźwięki w utworach Mistrza. A może wyobraźnia pozwoli Wam usłyszeć nawet muzykę?

 

Recenzja na stronie Xiegarnia.pl

U mnie można zajrzeć do środka:)

I wyklejka. Pisałam już, że baaardzo lubię?:)

Wiek 7+

Wydawnictwo Muchomor

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s