Przygody Narizinii czyli Zadartego Noska – Monteiro Lobato/ il. Julitta Karwowska – Wnuczak

W podmiejskim białym dworku, który nazywa się „Żółta Wilga”, mieszka pewna starsza pani. Na imię jej Benta. Ma już przeszło sześćdziesiąt lat. Ktokolwiek przechodzi drogą i widzi ją siedzącą na werandzie z koszyczkiem do szycia na kolanach i okularami w złotej oprawie na czubku nosa, myśli sobie:

Jakże smutno tak mieszkać samej na tym pustkowiu”.

Otóż myli się. Pani Benta jest najszczęśliwszą ze wszystkich babuń, bo mieszka z nią najmilsza z wnuczek, Lucia, dziewczynka o zadartym nosku, którą wszyscy nazywają po prostu: Narizinia*. Narizinia ma siedem lat, śniadą cerę, przepada za pipoką i umie już robić doskonałe babeczki z mąki kukurydzianej.


Odkryłam jakiś czas temu w bibliotece książkę, którą czytałam w dzieciństwie kilka razy. Owa Narizinia, wnuczka Benty, pewnego dna spotyka księcia Łuskowatego, władcę Królestwa Jasnych Wód. To książę i król w jednej osobie. On to, wyraźnie zauroczony dziewczynką i jej lalką Emilią, zaprasza obydwie do swego królestwa. Narizinia z ochotą przyjmuje zaproszenie do krainy baśni, pełnej dziwów i bajecznych stworzeń, gdzie czas płynie inaczej i tyle się wydarzy. Koralowe lasy, pola wodorostów, kępy żywych gąbek, muszle najdziwniejszych kształtów i barw, stosy olbrzymich pereł – w takiej oto scenerii rozgrywa się ta opowieść. A bohaterowie? Pani Pajęczyca, znakomita i słynna na całe królestwo krawcowa, pochodząca z samego Paryża, szyjąca prześliczne sukienki. Kłótliwa i złośliwa pani Karaluszyna. Major Chaps, któremu książę kazał połknąć za karę sto okrągłych kamyków. Doktor Ślimak ze swoim zapasem cudownych pigułek. On to sprawił, że lalka Emilia po połknięciu gadającej pigułki zaczęła wyrzucać z siebie słowa jak z karabinu maszynowego. W końcu markiz Kikutek zalecający się do Emilii. I wiele innych.


W książce co rusz pojawiają się postacie z innych bajek i baśni: Śnieżka, Piotruś Pan, Tomcio Paluch, Ołowiany Żołnierz, Jaś i Małgosia. W krainie tyle się dzieje, jej mieszkańcy na co dzień przeżywają różne przygody, rozwiązują swoje większe i mniejsze problemy.

Lektura akurat na teraz – to w końcu czas beztroskich wakacji, zabaw bez końca. To opowieść o bezpiecznym dzieciństwie – bo takie odczucia się pojawiają, gdy czyta się opisy dworku babci Benty, gdzie ciepło rodzinne, miłość i zrozumienie.


Książka z 1976 roku. Wyblakłe i pożółkłe kartki. Niektóre ilustracje zniszczone przez jakiegoś gorliwego pseudomiłośnika książek – porysowane ołówkiem – chyba chciał przerysować niektóre postacie przez kalkę. Szkoda, że dziś nie wznawia się takich książek.

 *Narizinia – od słowa: narizinho (czyt. narizinio) – nosek.

 

Autor Narizinii żył w latach 1882 – 1948. Czytając tę książkę naprawdę nie chce się wierzyć, że za lat siedem będzie miała 100 lat.

A tak Narizinię przedstawił Rogerio Coelho. Mnie bardziej bliska sercu jest wizja podwodnego królestwa Julitty Karwowskiej – Wnuczak.

Wiek 5+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia rok 1976

 



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s